4GB zdjęć do przejrzenia, kilka filmików i odrobina smutku, że to już za nami. Te kilka miesięcy przygotowań i ciągła myśl o tym czy wszystko "wypali", nagle gdzieś już za nami. Pusto się zrobiło...
Od wtorku walczę ze zdjęciami, przeglądam, przycinam i wybieram ciekawe do galerii. Już wiem, że ulubieńcem fotografów były w tym roku dzieci :) Kto był, to wie, o Kogo konkretnie chodzi :)))
Na stronie Warsztatów zamieściłam ponad setkę zdjęć, ale tak naprawdę to kropla w morzu zdjęć :p wiec najpewniej zrobię dodatkową galerię na stronie Picasa i jak będzie gotowa to zamieszczę do niej link tutaj i na warsztatowej stronie.
Co do filmików to odkryłam, na YouTube nową funkcję zamieszczoną pod ekranem po prawej stronie, pozwalającą na oglądanie ich we właściwej, wyższej rozdzielczości! Co prawda odbywa się to kosztem dłuższego oczekiwania na ściągnięcie pliku, ale za to jakość dokładnie taka, z jaką wrzucam filmy. Wg mnie warto odczekać swoje i zobaczyć wszystko lepiej i wyraźniej.
Wczoraj zadzwoniła do mnie nasza graficzka i powiedziała, że chce zacząć już pracować nad okładką do płyty z Warsztatów. Wygląda na to, że przyjdzie nam jeszcze nie raz powspominać to, co było w ub. weekend przy dźwiękach znanych nam już piosenek :)
Gdzieś tam w głowie, wciąż powracają do mnie obrazy rozradowanych dzieciaków, śpiewających z Colinem, wzruszająca "I will wait" w wykonaniu Reni i żywiołowa "We sing Hosanna!"...
Wiele różnych emocji, czas przemyśleń, ładowanie "duchowych akumulatorów" i możliwość spotkania w jednym miejscu tak wielu cudownych ludzi to wszystko a nawet jeszcze więcej dzięki muzyce, która nie zna granic - gospel. Przekracza granice państwowe, kulturowe, bariery językowe, dotyka najskrytszych zakamarków duszy, porusza najdelikatniejsze struny, najtwardsze serca i zmienia życie! Gospel, muzyka, w której każdy z nas znajduje dla siebie coś ważnego i cennego i nie może przejść obok niej obojęnie...







